Balkonowy raj Nowa moda, która zapanowała na miejskich osiedlach sprawiła, że stało się niezwykle kolorowo. Nie mam swojego domku z ogrodem ale to nie znaczy, że nie mogę mieć choć malutkiego ogródka – to najczęściej ostatnio pojawiające się zdanie w kolejkowych dyskusjach przy warzywniaku. Nie wiadomo kto rozpoczął to kwiatowe szaleństwo ale faktem, że „zarażonych” jest już kilka blokowisk. Młodsi i starsi na wyścigi kupują doniczki, donice i sadzonki. Największą popularnością cieszą się te, które rozkwitają w jak najkrótszym czasie. Prawdziwym hitem stały się drobne kwiatki, a wielu zwolenników ma królująca i pachnącą wszędzie mięta. Ogromnie miło stanąć po pracy na balkonie i poobserwować okolice w przyjemnym otoczeniu. Nie przerażają nawet ostatnie upały, które wymuszają zwiększenie pielęgnacyjnego wysiłku. Podlewanie wszak nie może czekać. Panują nawet swojego rodzaju zawody, a sąsiedzkie jury lubi pooceniać, która rabatka jest najładniejsza. Ostatnio ta kolorowa moda rozprzestrzeniła się nawet na wspólnych trawnikach. Większość amatorów zielonych terenów zakupuje kilka sadzonek więcej i przynosi je na tereny położone przy blokach. Nie trzeba nawet sporządzać grafików, ponieważ chętnych do podlewania i wyrywania chwastów nie brakuje. Co bardziej ambitni próbują nawet uprawy drzewek owocowych i egzotycznych krzewów. Co prawda przy nich trzeba znacznie więcej zachodu ale czego nie robi się dla wywołania sąsiedzkiego okrzyku pełnego zachwytu. A i kolorowe zdjęcia w sieci cieszą się wyjątkową popularnością.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes