Fineasz i Ferb W dobie obecnych animacji, które, niestety, na każdym kroku ogłupiają dzieci, ucząc jedynie tego, iż należy się śmiać z osoby, która potrafi pluć i bekać, ta animacja jest istną nadzieją na to, że przed tym gatunkiem, jest jeszcze przyszłość. Bajka złożona, jak dotychczas, z 4 serii, z ponad 100 odcinków, opowiada historię dwóch około 9-letnich chłopców, tytułowych Fineasza i Ferba, mieszkających w malowniczym mieście. Właśnie zaczęły się wakacje i obydwoje nie chcą się nudzić, tak więc, razem ze swoimi przyjaciółmi, postanawiają uczynić ów okres najweselszym w całym swoim życiu. Ich wynalazki i przedsięwzięcia są, rzecz jasna, niewiarygodne, ale to tylko pokazuje, jak wielką wyobraźnię mogą mieć dzieci. Prześladuje ich natomiast starsza siostra, która usilnie stara się udowodnić mamie- niedowiarce, co też wyprawiają jej pociechy. Niestety, wciąż jej się to nie udaje. Nie znaczy to jednak, że omija ją zabawa! W bajce przede wszystkim piękne jest to, jak zwraca uwagę na mało znaczące w okresie dzieciństwa różnice kulturowe, religijne itp. Wśród głównych bohaterów jeden jest rodowitym Amerykaninem, drugi Hindusem, jedna dziewczyna zaś Żydówką i Meksykanką za razem. Nie sprawia im to jednak problemów w dogadywaniu się. Nawet dwaj tytułowi bracia nie są braćmi w sensie biologicznym – ich rodzice zeszli się, gdy już mieli dzieci. Z dwóch zbitych rodzin, narodziła się jedna, kochająca i piękna. I takich właśnie wartości, powinny uczyć bajki, teraz i zawsze.